witam mój problem polega na tym ze od leków które przyjmuje bardzo tyje.... chodz lekarz uwaza ze to nie od leków. Wazyłam 42 kg a teraz waze 89 kg zaczełam jezdzic na rowerze i chodzic na aerobik ale nic mi to nie pomaga tyje w zastraszająco szybkim tępie od grudnia przytyłam 7 kg nie wiem juz co mam robic.... przyjmuje pernazyne 025mg rano i wieczorem i zolafren 10mg na noc... prosze o pomoc jak wy radzicie sobie z nadwagą?? aha jesli chodzi o diete to ja wcale nie jem duzo wyeliminowałam słodycze z diety i nic... i nie jadam kolacji.
Ja też utyłam 40kg. Brałam m.in. 5mg zolafrenu na noc. Apetyt mi dopisywał. Od miesiąca w porozumieniu z psychiatrą biorę 2,5mg zolafrenu. Nie jem już kolacji i ćwiczę. Straciłam 3kg. Wiem jedno, że po zolafrenie się tyje, ale bardzo mi pomógł.
dziękuje za porade a co do leków to tez mi pomagają bo czuje sie normalnie i normalnie funkcjonuje szczególnie po pernazynie nawet jak byłam w szpitalu i dobierali mi leki to własnie pernazyna działała na mnie najlepiej:) dlatego boje sie zmieniac leki zeby mój stan zdrowia sie niepogorszył bo z tego co słyszałam jest lek o nazwie abilify po którym duzo osób schudło. Ale to juz skonsultuje ze swoim lekarzem:)