Witam
mam astygmatyzm oraz jestem krótkowidzem
noszę okulary :
OP
sph - 0,50, cyl - 0,50, oś 95
OL
sph - 0,50, cyl - 0,75, oś - 85
wada w sumie nieduża ale bardzo przeszkadzała mi przy kierowaniu samochodem dlatego poszedłem do okulisty i zrobiłem sobie okulary - noszę je tylko do jazdy samochodem no i zakładam też w kinie.
Widzenie w dzień jest ok i korekcja jest super. Problem pojawia się w nocy - chodzi o światła nadjeżdżających z przeciwka samochodów ale też widziane z dalszej odległości światła tylne jadących przede mną. Ja widzę je nie jako punkty ale jako takie "gwiazdy" posiadające wiele promieni, co utrudnia mi widoczność oraz ocenę odległości - szszczególnie jak jedzie z przeciwka więcej niż jeden samochód.
Okulista powiedział mi że przy astygmatyzmie - wada pogłębia się w nocy gdyż źrenice wtedy się bardziej rozszerzają - mówił też coś o tym ze pomimo niewielkiej wady oczy mam niezbyt podatne na korekcję ( nie wiem co to znaczy szczerze mówiąc - nie wypytałem go szczegółowo )
Moje pytanie brzmi, czy da się coś zrobić z tym nocnym widzeniem - czy faktycznie jest tak że astygmatyzm pogłębia się w nocy i mimo iż mam okulary dobrze dobrane - będę widział te światła właśnie nie jako punkty ale jako takie punkty z gwiaździstymi promieniami rozchodzącymi się wokół ( nie wiem czy dobrze tłumaczę o co mi chodzi - mam nadzieję że zrozumiale :))



