Cześć,
Nie będe przedstawiał się po raz kolejny.
Mój problem opisałem tutaj:
commed. pl/czy-tutaj-szukac-vt48185.html
Wybaczcie, że zakładam nowy temat, ale już nie mam siły. Nie wiem czy to depresja, czy to dystymia czy coś w tym pokroju. Ta pustka mnie wykończyła. Mam za sobą jedną prawie udaną próbe samobójczą. Przez trzy ostatnie miesiące próbuje nadać mojemu życiu sens - bezskutecznie. Mam już dosyć psychologicznego pieprzenia bo u mnie nic ono nei daje.
Błagam was, jeżeli ktoś z was miał podobny problem i poradził sobie, niech da mi znać. Już nie mam siły. Potrzebuje doraźnego lekarstwa, czegoś co da mi poczuć życie i pokaże, że jest o co walczyć. Bo jak nie to się poddaje.
Nie obejdzie się zapewnie bez wizyty u psychiatry - powiedzcie mi tylko, proszę, jak go nakierować, żeby przepisał mi właściwy lek. Żeby mnie nie zbył z byle czym na poprawe nastroju po złym dniu w pracy ... Może ktoś z was to już przeszedł ? Jak już pisałem znajdę w sobie siłę, ale muszę tylko poczuć, że jest o co walczyć ... Proszę ...



