Przejrzalam podobne watki, ale nie znalazlam odpowiedzi.
Otoz tak: w piatek wieczorem poczulam sie strasznie zmeczona. Poszlam spac. Nastepnego dnia mialam objawy jakby przeziebiebnia: katar, goraczke. Cala niemal sobote przespala. Bralam tylko witamine C i paracetamol. Od niedzieli do dzis nie mam goraczki. Ale ciagle czuje sie bardzo zmeczona i senna. Ciagle spie lub tylko leze. Nic mnie nie interesuje. Nie mam na nic sil. Nie mam apatytu, wiec prawie nic nie jem. Jestem senna.Po zrobieniu 1 czynnosci jak np. wziecie prysznica musze sie polozyc i odpoczywac. Wczoraj bylam u lekarza. Zrobili mi szybkie, podstawowe badanie krwi i wyniki nie sa zle. Lekarz przepisal mi antybiotyk (chyba penicyline) i paracetamol, kazal duzo odpoczywac i pic duzo plynow. Ale nie wiem, czy to dobra diagnoza, moze powinnam dostac cos na apetyt lub wzmocnienie?
Dodam, ze nie przebywam teraz w Polsce.




