Witam! Mam następujący problem:
Od około 2 tygodni mam uczucie dziwnego zalegania mi czegoś w gardle..(nie boli) takie uczucie,które ciężko opisać-jakbym coś miała po bokach i czuję to jak np: połykam ślinę.
I nie chodzi tu o flegmę..tylko jakaś taka przeszkoda jakby była...CZasem też pojawia się pieczenie przy mówieniu.
Byłam u lekarza rodzinnego sprawdził gardło,powiedział,że nic nie widzi.Skierował mnie do laryngologa.Laryngolog po zobaczeniu gardła powiedział,że najpewniej jest to reakcja alergiczna i przepisał mi Telfast.Mam brać 2 tygodnie.Zdziwiłam się,że to laergia,bo mam jedynie leciutki katarek...i czasem kaszlę...Ogólnie czuję się bardzo dobrze,tylko to uczucie w gardle jest dość uciążliwe.Lekarze byli zgodni co do tego,że gardło jest w dobrym stanie.Osłuchowo też jest dobrze...Jak myślicie-to może być alergia? Znacie jakieś sposoby,które mogłyby złagodzić to uczucie??
Dziękuję z góry za odpowiedzi!!



