Zakladam ten watek....poniewaz nie moge sobie poradzic tak do konca w niektorych sytuacjami zwiazanymi wlasnie z agorafobia!
Moze troszeczke przyblze jej objawy; (cytuje)
Poza lękiem przed otwartą przestrzenią obejmuje także obawy przed znalezieniem się w takich miejscach jak tłum, miejsca publiczne (np. sklep), oddaleniem się od domu i samotnym podróżowaniem (metrem, autobusem, pociągiem czy samolotem). Wszystkie te miejsca lub sytuacje są w podobny sposób przeżywane jako niebezpieczne, według chorego to właśnie w nich może wystąpić nagłe pogorszenia jego stanu zdrowia. Charakterystyczną cechą agorafobii jest unikanie owych miejsc przez osobę chorą, obawia się ona bowiem, że w takiej dramatycznej sytuacji uzyskanie pomocy albo natychmiastowe opuszczenie niebezpiecznego terytorium będzie trudne lub niemożliwe.
U mnie do tej pory..choc juz sobie bardzo wiele wypracowalam... najwiekszym problemem jest jazda zapchanym autobusem lub metrem...tlum ludzi wokol mnie....no i korek na autostradzie(z tym jest najgorzej) pol biedy jezeli powolutku posuwam sie do przodu...gorzej kiedy stoje i nie widze wyjscia z tej z tej sytuacji...naprawde w takich momentach bylabym zdolna pojechac pasem awaryjnym...nie wiem polami...zeby tylko natychmiast opuscic to miejsce! Ja w takich chwilach staram sie spokojnie oddychac...choc to strasznie trudne! Jak wy to czujecie i jak staracie sobie pomoc w takich sytuacjach?



