witam,
w końcu dostałem jakiś nowy lek o nazwie Abilify, podobno amerykański, 15mg dziele na pół i biore rano, odkąd go biore ustąpiły wszelkie omamy i urojenia. Jest on raczej ciężko dostępny w kraju, kosztuje na choroby przewlekłe 3,20 zł.
Ale można go na szczęście zamówić w aptece to go ściągną. Miałem naprawde paskudną schizofrenie z lękiem oporną na większość leków, jednak Abilify to jak narazie zmienił. Mija ósmy dzień odkąd go biore a już dawno powinienem mieć atak (u mnie to było co trzy-cztery dni). Miałem objaw jakby mnie ktoś obserwował i czułem się wtedy zagrożony, trwało to pare godzin i było naprawdę uciążliwe. Mam tylko nadzieje że ten lek będzie nadal refundowany, bo normalnie jego cena wynosi około 500 zł.



